Reklama
  • Czwartek, 2 marca (14:00)

    Sebastian Karpiel-Bułecka. Ślub, którego nie było

Twierdzi, że nic mu więcej do szczęścia nie potrzeba.

To już zaczyna być tradycją. Kolejne daty, które znajomi Sebastiana Karpiela-Bułecki (40) i jego partnerki Pauliny Krupińskiej (29) chętnie widzieliby jako dzień ślubu pary, okazują się nietrafione. Tym razem typowano drugi dzień świąt Bożego Narodzenia.

Sebastian nie miał w grudniu aż tak dużo pracy, z zespołem Zakopower dał 5 koncertów, nagrał świąteczne wydanie telewizyjnego programu z kolędowaniem i zagrał w sylwestra w Zakopanem. Jednak para najwyraźniej nie miała na ten czas ślubnych planów.

Reklama

– Jest nam dobrze tak, jak jest – powiedział w jednym z wywiadów piosenkarz. – Mam piękną córkę, w której jestem zakochany oraz wspaniałą kobietę u boku, więc cóż mi więcej potrzeba do szczęścia?

Suknie ślubne jej spowszedniały

Być może Sebastianowi rzeczywiście nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Podobno napatrzył się na nieudane małżeństwa znajomych i najbliższych (sam pochodzi z rozbitej rodziny) i zraził do tej instytucji, ale jego partnerka i matka jego córki Antoniny, Paulina, nie ukrywała w jednym z wywiadów, że już jako dziecko marzyła o sukni ślubnej.

Wprawdzie później białe suknie jej spowszedniały, gdyż przez 6 lat reklamowała jeden z salonów ślubnej mody. Ale nigdy nie przestała wierzyć, że sama kiedyś założy taką na swój ślub. Wówczas jednak wydawało się, że wszystko w jej życiu potoczy się według z góry założonego planu.

Najpierw zaczęła robić karierę jako modelka i zdobyła tytuł Miss Polonia 2012, później znalazła idealnego kandydata na męża. Takim wydawał się bowiem pilot Tadeusz Bachleda-Curuś, brat aktorki Alicji. Doszło nawet do zaręczyn.

Jednak zamiast ślubu nastąpiło rozstanie. A to wszystko przez Sebastiana, który sprawił, że cały poukładany świat Pauliny nagle stanął na głowie. To była miłość od pierwszego wejrzenia. W 2015 roku na świat przyszła Tosia.

Nie chcieli brać udziału w wyścigu

Od narodzin córki, a później jej chrztu, w mediach ciągle pojawiają się pogłoski o planowanym ślubie pary. Tym bardziej, że oboje pochodzą z domów z tradycjami i ich bliscy bardzo chcieliby, aby para zalegalizowała związek.

Jednak oni wciąż nie ustalają daty. Mówiło się o ubiegłym roku. Miało w nim miejsce wiele spektakularnych ślubów gwiazd, ale Sebastian i Paulina najwyraźniej nie chcieli uczestniczyć w wyścigu o miano najlepszej czy najdroższej ceremonii.

Czy 2017 rok będzie lepszy na ślub? Na pewno nie pierwsza jego połowa, gdyż Paulina rozpocznie niebawem pracę w show „Mali Giganci” i nie będzie miała czasu. Sebastian, który pochodzi z Zakopanego i ma dom w Kościelisku, zaraził Paulinę miłością do gór.

Oboje lubią spędzać czas na szlakach. W wakacje zeszłego roku zabrali z sobą Tosię. Sebastian wrzucił do sieci zdjęcie, jak siedzą na trawie na hali i podziwiają Tatry.

Święta i sylwestra też spędzali w górach. Zapewne nie wyobrażają sobie, by wziąć ślub w innym miejscu niż pod Giewontem, najchętniej w tym samym kościele, w którym w 2015 roku ochrzcili Tosię. Wydaje się jednak, że decyzja o ślubie nie jest dla nich priorytetowa.

MH

Życie na gorąco

Zobacz również

  • O dkąd w styczniu ubiegłego roku na świat przyszła Laura, w dotychczasowym apartamencie dziennikarza zrobiło się trochę ciasno. Dlatego Karolina Ferenstein-Kraśko (41) i Piotr Kraśko (46)... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.