Reklama
  • Piątek, 24 lutego (08:00)

    Paulina Krupińska. Puściły jej nerwy

Uchodzi za sympatyczną dziewczynę, ale ostatnio nie potrafiła ukryć irytacji. Dlaczego straciła cierpliwość?

Piękna, ale swojska, nasza, bezproblemowa dziewczyna – tak zapamiętano Paulinę Krupińską (29) z czasów, kiedy wygrała wybory Miss Polonia w 2012 r. Ale niedawno, podczas tegorocznej edycji konkursu, kiedy miała przekazać koronę swojej następczyni, od początku sprawiała kłopoty.

Reklama

Partnerka Sebastiana Karpiela-Bułecki (40) najpierw zażądała transportu w obie strony do Serocka, gdzie odbywała się gala finałowa. – Gdy przywieźliśmy ją już na miejsce, przez cały dzień nie wychodziła z pokoju hotelowego. Nie zgodziła się też uczestniczyć w konferencji prasowej – zdradza „Na żywo” jedna z osób pracujących przy wyborach.

W Austrii liczyła na więcej?

Gala wraz z transmisją w internecie miała zacząć się o godzinie 20. Tymczasem Paulina wyszła z pokoju dopiero pięć minut przed 20. i... udała się prosto na czerwony dywan, by udzielać wywiadów. Bez niej ceremonia nie mogła się rozpocząć.

– Musieliśmy zacząć transmisję 15 minut później, o czym poinformowaliśmy wszystkich, którzy na nią czekali – przyznaje w rozmowie z „Na żywo” Jagoda Piątek – Włodarczyk, dyrektor biura Miss Polonia. Goście obecni w hotelu Narvil byli zszokowani zachowaniem Pauliny. Przecież obowiązki miss pełniła ostatni raz, a wiele sukcesów zawdzięcza właśnie temu tytułowi.

Gdyby nie on, zapewne nie prowadziłaby programu w telewizji. Może nawet nie poznałaby ukochanego, z którym ma półtoraroczną córeczkę Antosię. To właśnie w relacji z muzykiem znajomi byłej miss upatrują przyczyn jej rozdrażnienia.

– Paulina traci cierpliwość, bo Sebastian wciąż nie poprosił jej o rękę, a przecież podkreśla w wywiadach, jak ceni tradycyjne wartości – mówi znajoma pary. Niedawno wraz z przyjaciółmi wypoczywali w Austrii. Paulina liczyła, że może na wyjeździe dojdzie do zaręczyn. Znów nie tym razem.

I. W.

Na żywo

Zobacz również

  • Kilka miesięcy temu jej małżeństwo przechodziło trudne chwile. Nie poddała się, bo dobro synów jest dla niej najważniejsze. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.