Reklama
  • Środa, 11 grudnia 2013 (10:05)

    Krzysztof Stelmaszyk: Miłość zwyciężyła!

Jego związek ze znaną artystką był bliski rozpadu. Postanowił walczyć o nią i ich przyszłość, choć przeciwnika miał trudnego.

Kochająca się rodzina – oto, co Krzysztof Stelmaszyk (54) uważa za zwycięski los na loterii życia. Rodzina, która w każdej sytuacji stanie za sobą murem i będzie podporą w najtrudniejszych momentach życia. Na przykład wtedy, gdy pojawia się choroba...

Reklama

Depresja

Bezgraniczny smutek bez powodu. Zazwyczaj przychodzi niespodziewanie, najczęściej szarą jesienną porą. I niszczy wszystko, co do tej pory wydawało się proste i piękne. 

Poczucie bezsensu, takiego z dojściem do ściany, przechodziła życiowa partnerka aktora, Agnieszka Glińska (45), postać dobrze znana w stolicy.

Szalona artystka, genialna reżyserka, pełniąca od roku funkcję dyrektora artystycznego teatru Studio.

Mimo wielkiego dorobku, ukochana pana Krzysztofa nie do końca radzi sobie jednak z wyzwaniami, jakie stawia zawód twórcy spektakli teatralnych.

Mieli trudny czas

Wrażliwa z natury, nie zawsze potrafi zachować dystans do krytyki. Gdy bywa ona miażdżąca, pani Agnieszka zamyka się w sobie. Ucieka od świata...

– Mieli trudny czas. Ale Krzysztof postanowił, że zawalczy o Agnieszkę. Chodził z nią do lekarza, pocieszał i czekał. Walczył. I wygrał! – opowiada znajoma pary. Ostry kryzys zakończył się niezwykle romantycznie.

W Nowym Jorku aktor kupił swej Agnieszce pierścionek z rubinem. Chyba zaręczynowy, bo teraz zwieńczeniem trwającej 13 lat miłości i pięk nym wstępem do nowego etapu życia ma być… ślub, którego nie mieli!

Ula Gajewska

Świat & Ludzie

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.