Reklama
  • Czwartek, 16 lutego (08:00)

    Katarzyna Herman. Czy pokona kryzys?

Przestali się rozumieć z mężem, ale to o niczym nie świadczy. Aktorka nie poddaje się, zamierza walczyć o ten związek i sprawić, aby było tak jak kiedyś, bo bardzo za tym tęskni.

Nie ukrywa, że dzisiaj jeszcze mniej niż parę lat temu wie o miłości. – Miłość do mężczyzny łatwo przemija, ale jeśli się o nią dba, może trwać całe życie. Pogadajmy o tym za 50 lat, żyję już trochę i parę razy byłam zakochana miłością, która miała być wieczna. Potem okazywało się, że niewiele z tego zostało – wyznała Katarzyna Herman (45). Skąd u aktorki takie pesymistyczne nastawienie? Jak dowiedziało się „Na żywo”, w jej małżeństwie z Tomaszem Brzozowskim nie dzieje się najlepiej.

Życie we dwoje to kompromis

Wszystko zaczęło się jakiś czas temu, od kryzysu finansowego, którego finałem było zajęcie przez komornika ich mieszkania na warszawskim Powiślu. Na jakiś czas zamieszkali w rodzinnym domu Brzozowskiego w podwarszawskim Izabelinie.

Reklama

Jednak nawet w tak kryzysowym momencie trzymali się razem i nie mieli wątpliwości, że wyjdą z tego zwycięsko. Byli silni, kupili nowe mieszkanie i zaczęli wszystko od początku. Nie udało im się jednak uniknąć kolejnych problemów. Na początku tego roku małżeństwo musiało zamknąć Czułego Barbarzyńcę, księgarnio-kawiarnię, której Brzozowski był właścicielem.

– Trudnym momentem było zamknięcie Czułego. Tam się poznaliśmy, to był nasz drugi dom. Długi czas wstawałam rano i piekłam ciasto do kawiarni. Zawsze gdy przejeżdżam tamtędy, serce boli – zdradziła aktorka smutnym głosem. To zdarzenie sprawiło, że coraz ciężej było im znaleźć wspólny język. A przecież wcześniej godzinami mogli rozmawiać i we dwoje rozwiązywać swoje problemy.

Trudno im było odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wprawdzie z czasem Brzozowski zaczął myśleć o nowym projekcie i otworzył Czułego w Nowym Teatrze, ale to już nie jest to samo.

– Dla tej miłości nieustannie rezygnuję z kawałka siebie... Już dawno nie byłam na żadnej randce. Prezenty kupuję sobie sama. Każdy chce być wolny, a życie we dwoje to zawsze kompromis... Wiem o czym mówię, bo jesteśmy razem prawie 14 lat i ciągle się boksujemy – opowiada i dodaje: „Wcale nie jest tak różowo jak w kolorowych magazynach: jedzą sobie z dzióbków... A ja przysięgam, mam sporo problemów”.

Aktorka już wkrótce wraca na plan serialu „Druga szansa”, a jej mąż pochłonięty jest tworzeniem nowego miejsca. Nie mają dla siebie zbyt dużo czasu, ale ona się nie poddaje. I choć zdana jest na siebie samą, chce walczyć o tę miłość, której owocem jest przecież dwoje wspaniałych dzieci.

Katarzyna wsłuchuje się w to, co mówią starsi, bardziej doświadczeni, a oni radzą, aby zabiegać o siebie i uczucia oraz rodzinę. A ona jest przecież dla niej najważniejsza.

Na żywo

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.