Reklama
  • Poniedziałek, 6 marca (08:00)

    Jerzy Stuhr. Zabiera żonę do mekki joginów

Miał szczęście, że Barbarę, kobietę swego życia, poznał jeszcze w... przedszkolu. Potem całe życie dbał, by nie stracić jej z oczu. Nie scenę, karierę, a piękne życie w małżeńskim stanie Jerzy Stuhr (69) uznaje za życiowy sukces.

Nawet w najtrudniejszych chwilach, gdy dochodził do siebie po zawale, a potem nowotworze krtani, nie opuszczała go nadzieja, którą dawała mu ukochana żona.

Reklama

– Nie lubię się z nią rozstawać – wyznaje pan Jerzy. Aktor wybiera się wkrótce na festiwal filmowy do Pune w Indiach, gdzie będzie jurorem. Pune to mekka joginów, a żona artysty od wielu lat jest pasjonatką jogi. Jako kochający mąż, kupił więc żonie bilet i do Indii polecą wspólnie. – Basia będzie uprawiać jogę, a ja będę sobie oglądał filmy – mówi artysta.

Świat & Ludzie

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.