Reklama
  • Poniedziałek, 20 marca (08:05)

    Jan Kobuszewski: Jestem dobrej myśli

Od ponad 60 lat są nierozłączni i chcą, żeby tak było dalej.

Początek roku dla Hanny (82) i Jana Kobuszewskich (82) nie był dobry. Pani Hanna trafiła pod opiekę lekarzy, co bardzo smuci jej męża. Problemem okazały się źle pracujące nerki. Hanna Zembrzuska–Kobuszewska od jakiegoś czasu musi być regularnie dializowana.

– Kiedy Hania choruje, Janek bardzo cierpi. On już wolałby wziąć tę chorobę, to cierpienie na siebie, żeby tylko Hania miała się dobrze – opowiada nam znajomy pary.

Cierpliwie czeka na żonę w domu

Reklama

Gdy kilka lat temu żona pana Jana również była chora, aktor nie ukrywał swojego smutku. – My, papużki nierozłączki, po tylu latach... Jak jedno coś złego spotyka, to drugie jest nie do życia – wyznawał wtedy. I było w tym dużo prawdy, bo gdy swego czasu u niego zdiagnozowano tętniaka i konieczna była operacja, to wówczas najbardziej wspierała go właśnie żona. Teraz on się jej odwdzięcza.

– Bez burz udało nam się przeżyć 60 lat. Jest nam bardzo, ale to bardzo dobrze ze sobą – tak w ubiegłym roku, na kilka dni przed okrągłą rocznicą ślubu, mówił Jan Kobuszewski. Teraz wierzy, że żona wkrótce poczuje się lepiej i znowu będą razem w domu. – Jestem dobrej myśli – powiedział pan Jan „Życiu na Gorąco” .

IS

Życie na gorąco

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.