Reklama
  • Środa, 1 marca (11:05)

    Colin Farrell i Alicja Bachleda-Curuś. Od namiętności do… przyjaźni

On, zabójczo przystojny gwiazdor Hollywood, Irlandczyk z pochodzenia. I ona, piękna polska aktorka. Był rok 2008, kiedy Colin Farrell (40) i Alicja Bachleda-Curuś (33) spotkali się na planie kręconego w Irlandii filmu Ondine.

– Alicja jest jedną z najpiękniejszych aktorek, z jakimi przyszło mi ostatnio pracować – mówił aktor po zakończeniu zdjęć. Filmowa partnerka nie pozostawała mu dłużna: – Colin jest przystojnym mężczyzną i zdecydowanie niełatwo oprzeć się jego urokowi. Samo spotkanie i pierwsze próby ugruntowały mnie w przeświadczeniu, że to bardzo profesjonalny, skoncentrowany na pracy aktor i kulturalny człowiek.

Reklama

Była to tylko po części prawda. Od początku równie głośno jak o rolach Colina Farrella mówiło się o jego… wybrykach. W 2004 roku przekonali się o tym producenci filmu Aleksander, w którym grał tytułową rolę. I którym wystawiono rachunek za wyczyny aktora: alkohol i zdemolowanie hotelu w Marrakeszu. Po tym ekscesie Colin został zmuszony do kuracji odwykowej. Nie były też tajemnicą jego liczne romanse, m.in. z aktorkami Angeliną Jolie (41) i Salmą Hayek (50), pisarką Emmą Forrest (40) czy piosenkarką Britney Spears (35), a także małżeństwo z aktorką Amelią Warner (34), które trwało… 3 miesiące.

Alicja Bachleda-Curuś wydawała się przy nim aniołem! Mając 16 lat, wygrała casting do roli Zosi w Panu Tadeuszu. Posypały się dalsze propozycje. Jej marzeniem była jednak kariera za oceanem.

Dlatego wyjechała do Los Angeles

2 miesiące po zakończeniu zdjęć do filmu Ondine prasę obiegły zdjęcia, na których Alicja i Colin spacerowali objęci po krakowskim Rynku. Gdy fotoreporterzy jakiś czas potem przyłapali ich, jak czule żegnają się na lotnisku w Los Angeles, nikt nie miał wątpliwości, że są parą! Spowodowało to lawinę komentarzy.

Pisano, że znajomość Colina z piękną Polką będzie jedynie przelotnym romansem. Z kolei Alicji złośliwi komentatorzy zarzucali, że związek z hollywoodzkim gwiazdorem jest dla niej tylko trampoliną do kariery…

Oni jednak nie przejmowali się tymi głosami. Aktorce nie przeszkadzała wcale opinia o ukochanym jako niepoprawnym kobieciarzu. Wiedziała też, że ma niepełnosprawnego syna Jamesa (13) ze związku z modelką Kim Bordenave.

– Mam nadzieję, że byłam i będę dla niego wyzwaniem. Trafiliśmy na siebie. To szczęście w życiu, że spotykasz kogoś, z kim w podobny sposób patrzysz na świat – mówiła Alicja. Ich miłość przypieczętowało pojawienie się na świecie synka. Henry Tadeusz urodził się 7 października 2009. Kilka miesięcy później pojawili się razem oficjalnie na ceremonii wręczenia Złotych Globów w Los Angeles. On w smokingu, ona w ciemnoniebieskiej sukni z głębokim dekoltem, wyglądali zjawiskowo!

– Jest nam ze sobą dobrze i to na razie wystarczy – odpowiadał aktor na pytania dziennikarzy, czy teraz, skoro ich związek w końcu jest oficjalny, zamierza się oświadczyć. Aktorka też unikała zdecydowanych deklaracji.

Wkrótce między partnerami zaczęło dochodzić do nieporozumień, aktor coraz częściej zostawiał Alicję samą z dzieckiem w swej willi przy Passmore Drive w Hollywood.

Niemal równo rok po narodzinach dziecka wyszedł z domu na dobre…

– Zakochałem się w prymusce, która mówi pięcioma językami i pisze wiersze – żalił się wówczas gwiazdor. Alicja bardzo przeżyła rozstanie z Colinem, przez długi czas miała do niego wielki żal. Zapisała się nawet na terapię! Ale czas leczy rany. Dziś mają stały kontakt, zgodnie dzielą się opieką nad synem. Część ubiegłorocznych wakacji spędzili w Meksyku, gdzie urodziła się aktorka.

– Ważne, by na to, co nas łączy, spojrzeć z boku. Zastanowić się, czy idziemy we właściwym kierunku. Cieszę się, że podjęliśmy z Colinem decyzję, by nasz związek przerodził się w bardziej przyjacielski. Bo mimo że nie żyjemy razem, jesteśmy sobie bliscy. I zależy nam, żeby w miłości wychowywać naszego Henia – podkreślała Alicja.

Po rozstaniu z Colinem widywano ją z muzykiem Sebastianem Karpielem-Bułecką (40) i producentem Piotrem Woźniakiem-Starakiem (36). Pojawiły się plotki o jej romansie z Mikołajem Roznerskim (33), z którym zagrała w filmie 7 rzeczy, których nie wiecie o facetach. Colina łączono zaś z modelką Agyness Deyn (33). Żadne z byłych partnerów nie związało się jednak z nikim na stałe.

– Mieszkam w takim miejscu, że mamy do siebie blisko. Cieszę się, że teraz panowie mogą spędzać czas razem – mówi Alicja Bachleda-Curuś. Czyżby więc nie wszystko było stracone?

KW

Zobacz również

  • O dkąd w styczniu ubiegłego roku na świat przyszła Laura, w dotychczasowym apartamencie dziennikarza zrobiło się trochę ciasno. Dlatego Karolina Ferenstein-Kraśko (41) i Piotr Kraśko (46)... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.