Reklama
  • Czwartek, 16 lutego (14:00)

    Borys Szyc i Justyna Nagłowska. Pierwszy krok do powiększenia rodziny?

Zaczął dbać o zdrowie. Skończył z imprezami, odstawił alkohol. A teraz podjął kolejną życiową decyzję. Borys Szyc (38) przygarnął pieska. Ale nie sam, a z ukochaną Justyną Jeger–Nagłowską. Suczka dostała na imię Wena. Wspólne wzięcie czworonoga pod swój dach to poważna decyzja i duża odpowiedzialność. Czy to znak, że związek aktora dojrzewa do jeszcze ważniejszego etapu? Do wspólnego rodzicielstwa?

Aktor bardzo się zmienił

Borysa i Justynę często można spotkać spacerujących po warszawskiej Saskiej Kępie. Wyglądają na zakochanych i szczęśliwych... A teraz towarzyszy im psiak. Trzymiesięczna suczka, którą adoptowali z Podlaskiej Fundacji Empatia, błąkała się wcześniej po cmentarzu.

Reklama

– Jest kochana, grzeczna i przeszczęśliwa – tak czule o Wenie mówi aktor i apeluje, by ludzie pomyśleli o czworonogach, bo idzie zima, a one potrzebują ciepła i miłości. A jeszcze niedawno Borys uważany był za jednego z największych imprezowiczów w polskim show-biznesie.

Mówiono, że cierpi na syndrom Piotrusia Pana, że jest wiecznym chłopcem, który nie chce dorosnąć. Zmieniał partnerki, lubił imprezy, za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu na 2 lata stracił prawo jazdy. Borys przyznawał, że w jego zawodzie jest mnóstwo pokus, sam bił się w pierś.

– Nie powiem, żebym był przywiązany do przestrzegania czystości. Prowadzę grzeszny żywot – opowiadał szczerze. Ale odkąd ponad trzy lata temu poznał bizneswoman Justynę Jeger-Nagłowską, wszystko zaczęło się zmieniać. Aktor zrozumiał, co stracił i popsuł po drodze. Trochę ról, sporo pieniędzy… Ale z tym, wydaje się, już koniec.

– Od dwóch lat w moim życiu wszystko toczy się dobrym tempem. Dużo zmieniłem, a przede wszystkim siebie staram się zmieniać. Zamiast spełniać życzenia innych dookoła, zacząłem dbać bardziej o siebie, o swoje zdrowie – opowiadał niedawno aktor. Szyc przestał imprezować, przeszedł terapię, odstawił alkohol. – I to mi tylko wyszło na dobre – wyznał.

Jest też lepszym ojcem

Jak widać poukładane życie rodzinne aktorowi służy. I co najważniejsze – jest teraz lepszym ojcem dla 12-letniej córki Soni.

– Borys to wspaniały tata. Uczestniczy w każdej ważnej szkolnej uroczystości córki, w wolnych chwilach wyjeżdża z nią na wakacje. Wspiera ją. Sonia jest uzdolniona artystycznie, jest z niej szalenie dumny – mówi znajomy aktora.

Szyc jest też ojczymem dwóch córek swojej partnerki i, jak sam mówi, z dziewczynkami ma świetne relacje. Może więc te zmiany w życiu aktora, terapia, dbanie o zdrowie, przygarnięcie Weny, to kroki do powiększenia rodziny? Powiększenia o wspólnego potomka Justyny i Borysa...

IS

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Roześmiany, długowłosy blondyn w serialu „2XL”. Przystojny brodacz w „W spirali”. Z charakterystycznym irokezem na łysej głowie w „Pitbullu...” Brodacz, ale grzeczny, w „Po prostu przyjaźń”,... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.