Reklama
  • Środa, 1 marca (13:05)

    Beata Kozidrak. Czy ulegnie ukochanemu?

Reklama

Piosenkarka znów jest w świetnej formie. Schudła, ma dobry humor, emanuje energią. Jaki jest powód tej metamorfozy? Okazuje się, że to zasługa miłości. Obiektem uczuć Beaty Kozidrak (44) jest mieszkający w Stanach Zjednoczonych przedsiębiorca, działający m.in. w branży muzycznej.

– To człowiek z klasą, na poziomie, bardzo dobrze usytuowany, ale na Beacie nie robi wrażenia jego majątek – zdradziła osoba z jej otocznia. Gwieździe podoba się jego osobowość. Zafascynowała ją skromność, wrażliwość i dobre serce. Oczarowana partnerem przestała w końcu ukrywać, co do niego czuje.

– Jest daleko ode mnie, bardzo za nim tęsknię. Nie potrafię obyć się bez mojego mężczyzny – wyznała niedawno.

Artystka otwarcie przyznaje, że nowa miłość inspiruje ją do działania i sprawia, że jest szczęśliwa. – W wieku średnim spotkałam kogoś tak cudownego, z kim mogę spędzać czas. I nikt nie może nam tego odebrać. Przeżywam coś pięknego, ale też wiem, że mojemu ukochanemu nie jest łatwo, woli zostać w cieniu, robi to dla mnie, chce mnie chronić – wyznała podekscytowana nową znajomością.

Beata nie ukrywa, że uczucie, które daje jej tyle radości coraz częściej spędza też sen z powiek. Obawia się bowiem, że związek na odległość w perspektywie czasu może okazać się męczący. Gwiazda pod koniec ubiegłego roku dwukrotnie podróżowała do USA. W listopadzie wybrała się za ocean, by zagrać dwa koncerty, a w grudniu, żeby... zrobić zakupy.

Ale to nie jedyne powody. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że wolny czas spędziła z ukochanym. Problem w tym, że te krótkie chwile szczęścia to dla jej partnera zdecydowanie za mało. Zakochany w niej mężczyzna coraz częściej namawia ją, by zdecydowała się na stałe przenieść do USA i z nim zamieszkać. – Obiecał jej, że zrobi wszystko, by mogła pogodzić życie za oceanem z karierą w Polsce – ujawniła nam osoba z otoczenia piosenkarki. Czy Kozidrak pójdzie za głosem serca i spróbuje spełnić prośbę ukochanego?

Ci, którzy ją znają, wiedzą, że dla miłości potrafi poświęcić wiele. Tak przecież było, gdy jako młodziutka dziewczyna poznała Andrzeja Pietrasa. Uczucie do starszego mężczyzny kompletnie przesłoniło jej świat. Zaniepokojeni rodzice musieli pilnować, by skończyła szkołę, zdała maturę.

Po ślubie Andrzej był jej nauczycielem życia, muzycznym mentorem, ale i zaborczym partnerem. W końcu Beacie zaczęła doskwierać taka relacja. Chciała nie tylko słuchać uwag, ale też sama podejmować decyzje. Andrzejowi nie w smak były te zmiany, a może obawiał się, że żona próbuje wyrwać się spod jego kurateli? Po 37. wspólnie spędzonych latach para rozstała się.

Wcześniej nad sprawami finansowymi Bajmu czuwał Andrzej, teraz Beata założyła własną firmę, a rodzinny Lublin, w którym spędziła wiele szczęśliwych lat, zamieniła na Warszawę. Czy teraz zdecyduje się na jeszcze większą rewolucję i wyemigruje do mieszkającego w Ameryce ukochanego mężczyzny?

Piosenkarkę czeka trudny wybór dotyczący jej przyszłości, a jak wiadomo, takich decyzji nie podejmuje się pochopnie. Z pewnością Beata też nie będzie się spieszyć. Tym bardziej że nie wyobraża sobie rozłąki z wnukami: Sebastianem i Zosią oraz wspierającymi ją na każdym kroku córkami: Kasią i Agatą.

Co więcej, artystka troszczy się też o schorowaną rodzicielkę, która po śmierci męża została sama. – Mama ma problemy ze wzrokiem i z pamięcią. Z rodzeństwem walczymy o to, aby było jej jak najlepiej – zdradziła piosenkarka. Na razie wokalistka nie chce dawać jednoznacznej odpowiedzi ukochanemu. Choć przeżywa drugą młodość, nie jest już tak szalona jak przed laty.

Teraz ma rodzinę i to z jej zdaniem musi się liczyć. Dlatego, póki co, spróbuje żyć na dwa domy, tak jak Magda Gessler ze swoim ukochanym Waldemarem Kozerawskim, mieszkającym w Kanadzie. Czy i jej uczucie przetrwa i pokona odległość?

Dobry Czas

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.