Reklama
  • Środa, 1 marca (10:00)

    Artur Żmijewski. Wierność jest najważniejsza

Aktor dziwi się kolegom, że odchodzą od żon. To nie jest jego świat...

Reklama

Gdy dorastał, przyrzekł sobie, że nigdy nie popełni błędów swoich rodziców. Że jeśli się zakocha i weźmie ślub, to żona będzie tą jedyną, a o zdradzie ani rozwodzie nawet nie pomyśli. I Artur Żmijewski dotrzymuje słowa ukochanej Paulinie. Choć pewnie na przystojnego i uwielbianego aktora czyhało wiele pokus...

Trudne chwile

Rodzice rozstali się, kiedy miał 9 lat. Do dziś ma ten dzień przed oczami. – To było niedługo po mojej pierwszej komunii. Mama spakowała walizki i wyprowadziliśmy się do jej przyjaciółki. Z tej komunii zostało mi zdjęcie, jak siedzę u ojca na kolanach. Ten obraz jakoś silnie mi się utrwalił i jest we mnie do dzisiaj – wspominał serialowy ojciec Mateusz.

Został z bratem, mamą i babcią. Był spokojnym i odpowiedzialnym nastolatkiem. Nie buntował się, nie szalał, choć brakowało mu ojca – męskiego wzorca w domu. Już wtedy pomyślał, że jego dzieci nie będą przez coś takiego przechodzić. Że on do tego nie dopuści...

Szkolna miłość

Jako nastolatek podobał się dziewczynom. Grał na gitarze, śpiewał, recytował wiersze na szkolnych akademiach. Paulinę poznał w liceum. Była od niego o dwa lata młodsza, chodziła do klasy matematycznej, on do humanistycznej. To ona zrobiła pierwszy krok. Zaprosiła Artura na turniej tańca towarzyskiego... I tak zostali parą.

W tajemnicy przed rodzicami wyjechali razem na wakacje na Mazury. Rozbili namiot nad brzegiem jeziora pod Gołdapią. Pływali, palili ognisko, snuli plany na przyszłość. Do dziś Artur Żmijewski wspomina, że to było najpiękniejsze lato w jego życiu. Młodzieńcze uczucie kwitło. Artur wkrótce potem dostał się do szkoły aktorskiej, ale w związku nic się nie zmieniło.

Nadal mieszkał w  rodzinnym Legionowie, dojeżdżał na zajęcia, spotykał się z Pauliną, kiedy tylko mógł. Życie studenckie, imprezy w akademiku, to wszystko go nie pociągało. Wciąż był skromnym odpowiedzialnym chłopakiem. Osiem lat od poznania Pauliny wzięli ślub. Mają troje dzieci: 23-letnią Ewę, 17-letniego Karola i 15-letniego Wiktora. Aktor mimo licznych ról, wyjazdów i planów zdjęciowych nigdy nie zaniedbywał żony ani dzieci.

Miał na pewno z tyłu głowy myśl, że sam dorastał bez ojca i chciał oszczędzić swoim dzieciom podobnego rozczarowania i duchowego cierpienia. Dbał więc o to, by jego związek się nie rozpadł. Uważał, by jakiś głupi flirt nie zepsuł jego relacji z żoną.

– Zdradzać jest łatwo. Jeśli coś jest łatwe, to po co to robić? Znacznie fajniejszą wartością jest wtedy wybrać to, co jest trudne, czyli nie zdradzić. I to jest dużo cenniejsze i szlifuje charakter – wyznał Artur Żmijewski w niedawnym wywiadzie. Z politowaniem patrzy na  kolegów, którzy w wieku 50 lat zostawiają swoje żony i biorą sobie młodsze partnerki.

– To jest tak strasznie przykre. Oznacza to, że oni czują się tak staro, że muszą się sztucznie odmładzać – mówił aktor, ciesząc się, że jemu to nie grozi, bo dla niego dochowanie żonie wierności to rzecz święta. I dobrze się z tym czuje. – To kwestia wyboru i decyzji – podkreśla gwiazdor.

Piotr Rams

Takie jest życie

Zobacz również

  • Roześmiany, długowłosy blondyn w serialu „2XL”. Przystojny brodacz w „W spirali”. Z charakterystycznym irokezem na łysej głowie w „Pitbullu...” Brodacz, ale grzeczny, w „Po prostu przyjaźń”,... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.