Reklama
  • Czwartek, 9 maja 2013 (10:50)

    Andrzej Piaseczny: Jego nowa miłość

Ich zachowanie na lotnisku nie pozostawia wątpliwości, że łączą ich bardzo bliskie relacje

Kilkanaście minut po południu w Wielki Piątek 29 marca na facebookowym profilu Andrzeja Piasecznego pojawił się krótki filmik nakręcony telefonem komórkowym, w którym piosenkarz złożył życzenia wielkanocne swoim fanom. Choć artysta nie zdradził, gdzie aktualnie przebywa, widok sugeruje Nowy Jork. Dla „Życia na Gorąco” pobyt Piasecznego w USA nie był zresztą tajemnicą. Trzy dni wcześniej nasz fotoreporter sfotografował go podczas odprawy na warszawskim Okęciu. Piaseczny poleciał do Nowego Jorku z kobietą. Ich zachowanie wyraźnie wskazywało na to, że z towarzyszką podróży 42-letniego artystę łączą bliskie relacje.

Reklama

Dekada z kobietą starszą o 10 lat!

Osobiste życie Piasecznego od początku jego kariery w połowie lat 90. (wtedy jako Piasek) owiane było mgłą tajemnicy i niedomówień. Pod koniec lat 90. przez pewien czas publicznie pojawiał się z dziewczyną, którą przedstawiał jako partnerkę. Jednak jego życie wyglądać miało zupełnie inaczej: przez wiele lat był w związku ze starszą od niego o 10 lat kobietą o imieniu Mirka, mamą dwóch nastoletnich synów, których pomagał jej wychowywać. W udzielonym w 2000 roku wywiadzie opowiedział, że poznali się na imprezie, kiedy był jeszcze studentem, po kilku miesiącach zamieszkali razem, a piosenkarz ukrywał związek ze względu na dobro synów partnerki – Darka i Kacpra (w 2000 roku mieli 18 i 21 lat). Choć Piasek z Mirką kilkakrotnie pojawili się razem, wywiad udzielony dla potrzeb promocji płyty „Popers” od początku wielu osobom wydał się mało wiarygodny. Sam Piaseczny już po rozstaniu z Mirką odniósł się publicznie do tych wątpliwości.

– Ludziom nie mieściła się w głowie prosta prawda, że ktoś taki jak ja może żyć w związku ze starszą kobietą i w dodatku wychowywać z nią dzieci. Szukali jakiegoś klucza do tej zagadki. Pojawiły się nawet stwierdzenia, że Mirka to tylko „przykrywka” – zwierzał się. Choć trzeba przyznać, że sam zrobił wiele, by te plotki podsycać.

Był współwłaścicielem klubu „Soho”

Od rozstania uchodził za singla

Andrzej Piaseczny przez kilka lat był współwłaścicielem klubu „Soho” przy ulicy Szpitalnej w Krakowie. Lokal miał opinię gejowskiego – konsumpcję sałatek, drinków i piwa od czasu do czasu uświetniały występy drag queen. W Soho widywano Piaska i nieznanego wówczas szerzej choreografa Michała Piróga. Stąd wzięły się nigdy nie potwierdzone, choć krążące do dziś pogłoski, jakoby panowie tworzyli parę. Zapytany o tę kwestię, Piaseczny odpowiedział tak: – Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Nie boję się żadnego wymiaru własnej rzeczywistości, ale nie sądzę, że bycie osobą publiczną obligowało kogokolwiek do publicznego ściągania majtek. Po kilku latach Piasek sprzedał swoje udziały w Soho, klub zresztą później upadł. W 2008 roku w wyjątkowo smutnym wywiadzie udzielonym po powrocie z podróży po Indiach, Piaseczny opowiedział o rozstaniu z „kimś, kto wydawał się idealny do tego, byśmy mogli się razem zestarzeć”. Związek trwał pięć lat. Od tego rozstania Andrzej Piaseczny uchodził za singla.

Dwa nakrycia na stole wietnamskiej restauracji

Na ile publikowane przez nas zdjęcia zmieniają ten obraz? Andrzej Piaseczny ostatnio sporo podróżuje. W tym roku poza USA był już w Wietnamie i Hiszpanii. Z obu tych wypraw zamieszczał na swoim facebookowym profilu zdjęcia, których sam przecież nie mógł sobie zrobić. Na jednym z nich w wietnamskiej restauracji na stole stoją zresztą dwa nakrycia. O ile Piaseczny czuje potrzebę, by pochwalić się tym, gdzie był, o tyle towarzyszkę swych podróży starannie chroni. „Życie na Gorąco” odkrywa właśnie wielki sekret Andrzeja Piasecznego. Czy nasza publikacja skłoni go po powrocie z USA do szczerej rozmowy o swoim nie samotnym przecież życiu?

EP

Życie na gorąco
Więcej na temat:Andrzej Piaseczny | Nie | SOHO | Piasek | USA | Miłość | miłość

Zobacz również

  • Wieczór 1 sierpnia, jedna z knajpek na warszawskim Mokotowie. To wyjątkowy dzień: o 17 w 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego zawyły syreny i całe miasto zatrzymało się w symbolicznym... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 14

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.